- Mood:
Questionable - Listening to: bass medium trinity
- Watching: dr house
- Drinking: magnez rozpuszczalny
wiesz, A., mówisz, że to, co robię, to tylko ucieczka przed samą sobą, że pozwalam innym, obcym, sobą w jakimś stopniu manipulować
może masz rację, może nie ma innego "swojego" miejsca, nie ma innej wersji tej gry, hm
może faktycznie trzeba umieć usiedzieć w jednym miejscu i zaangażować się w życie sztuk jeden, nie pozwolić na to, by puściły szwy, może to jakaś wyższa szkoła humanizmu, umieć utrzymać się na jednym torze, by przez cały wyścig tylko nabierać prędkości i doświadczenia
żeby ta tkanka uformowała się w coś na kształt szkieletu, czy jakoś tak, jakoś
ale nie umiem już powiedzieć szczerze, że to było dobre, że się stałam
może gdyby nie ten szereg zazębiających się istotnych zmian, niezależnych ode mnie, umiałabym się doczyścić i skleić, w końcu tak czy siak i tak nauczyłabym się więcej o sprawach naprawdę istotnych
ale jestem już daleko za momentem granicznym, odzyskuję świadomość i zmysły, zdrowe emocje
może za jakiś czas stwierdzę, że znowu się myliłam i znowu spalę za sobą setki mostów, by stwierdzić, że znalazłam się w obcym kraju, bez paszportu i przyjaciół
a narazie
a narazie jest, cholera, dobrze
w końcu (?)